„Zabójca” Maria Nurowska – recenzja

„Zabójca” Marii Nurowskiej to książka, dla której autorka inspirację czerpała z prawdziwych historii, które wydarzyły się na Podhalu. Jest to opowieść o parze bohaterów – Joannie i Adamie, którzy poznają się dość nieoczekiwanie i równie niespodziewanie zaczyna rodzić się między nimi uczucie, którego początkowo oboje nie dopuszczają do głosu. Joanna Padlewska, to młoda dziennikarka jednej z większych polskich gazet, która w pociągu w drodze do Zakopanego spotyka tajemniczego mężczyznę. Zaintrygowana zachowaniem współpasażera kobieta, pod pretekstem pisania reportażu o Polakach, którzy wrócili z Ameryki, postanawia za wszelką cenę poznać historię Adama Madeja. Nie spodziewa się, że historia, jaką opowie jej mężczyzna, może stanowić temat na pierwsze strony gazet. Po dwudziestu latach odsiadki wyszedł on z więzienia o zaostrzonym rygorze – San Quentin, gdzie odbywał karę za popełnienie morderstwa. Joanna szybko przekonuje się, że sprawa Adama nie jest taka prosta, jak się wydaje. Jest ona skomplikowana, przerażająca i niezwykle bolesna. Z czasem dziennikarka zaprzyjaźnia się z mężczyzną, pomaga mu odbudować dom i stopniowo odkrywa, dlaczego trafił do więzienia i co tam przeżył. Adam powierza jej prowadzone przez lata zapiski więzienne, których lektura pozwala jej poznać prawdę o tym wyjątkowym człowieku. Wkrótce Joanna uświadamia sobie, że to, co czuje do Adama, to nie tylko przyjaźń. Niespodziewanie jednak sprawy się komplikują, wydawca Joanny publikuje nieautoryzowany wywiad, a zraniony Adam postanawia zerwać z Joanną wszelkie kontakty. „Zabójca” M. Nurowskiej, to chwytająca za serce opowieść, wzruszająca, ale i też chwilami przerażająca. Historia pełna ludzkich losów, uczuć i emocji.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są *

*
*