Kategoria: Recenzje

„Kiedyś na pewno” Ewa Nowak – recenzja

Książka „Kiedyś na pewno” Ewy Nowak, jest absolutnym odzwierciedleniem dzisiejszego życia młodzieży. Zarówno ich radości, młodzieńczego szczęścia, jak i problemów, z którymi się borykają. Kamila i Dorota, to główne bohaterki powieści. Mimo, iż od początku wiadomo, że są przyjaciółkami, pojawia się pytanie, czy to faktycznie prawdziwa przyjaźń, na dobre i na złe. Kamila, to piękna, uzdolniona tancerka, szczęśliwie zakochana. Dorota natomiast, to dziewczyna przeciętnej urody, zakompleksiona singielka. Dwie na pozór różne dziewczyny łączy nie tylko przyjaźń, ale także podobne problemy w domu. Jedni rodzice ciągle się kłócą, robią sobie na złość, a drudzy rzadko bywają w domu i tylko od czasu do czasu dzwonią. Kamila na wakacyjnym obozie poznaje przystojnego lekkoatletę Waligórę, któremu nie potrafi się oprzeć. Po powrocie do domu, jej związek z obecnym chłopakiem Arturem nie jest już taki sam. Dorota natomiast po nudnych wakacjach spędzonych u dziadków z utęsknieniem idzie do szkoły, gdzie początek roku przynosi niespodziankę w postaci przystojnego studenta prowadzącego zajęcia WF-u. Autorka po mistrzowsku pokazuje, jak relacje rodzinne przekładają się na poglądy, osobowość, samoocenę i zachowanie bohaterów. Dobro i zło wciąż się przeplatają, jak w realnym życiu. Bohaterki – podobnie jak każdy – popełniają błędy, ale w końcu umieją się do nich przyznać i zastanowić się nad sobą oraz swoim postępowaniem. Książka nie tylko pokazuje jak trudne przeszkody stawia nam życie, i jak niebezpieczny jest los, ale posiada także naprawdę głębokie refleksje. Książka ta warta jest przeczytania.

„Dziewczyny z Dubaju” Piotr Krysiak – recenzja

„Dziewczyny z Dubaju” Piotra Krysiaka, to nie powieść o miłości, ani fikcja literacka. To książka i historia, która rozpala wyobraźnię Polaków. Opowiada o faktach, o brudnym świecie ekskluzywnego seksu, narkotyków i ogromnych pieniędzy, który skończył się wielkim skandalem przed wymiarem sprawiedliwości. Opisuje życie ekskluzywnych prostytutek z Polski, którymi były modelki, celebrytki, finalistki konkursów piękności, artystki. Autor w książce pokazuje, że cały świat należał do nich. Luksusowe jachty, najdroższe hotele, popularne plaże w Dubaju, Cannes czy Saint Tropez, kolorowe drinki, narkotyki i seks. Podczas dwumiesięcznego seks – wyjazdu potrafiły zarobić nawet kilkaset tysięcy złotych. Ich klientami byli nie tylko biznesmeni czy arabscy książęta, ale także polscy artyści i sportowcy. Spełniały najbardziej skrywane fantazje seksualne bogatych mężczyzn. Nie wszystkie handlowały ciałem na własne życzenie. Wszystkie prowadziły podwójne życie. Miały partnerów, mężów i dzieci. Część została podstępnie zwerbowana propozycją dobrze płatnej pracy w charakterze hostessy. Dopiero na miejscu, z dala od domu dowiadywały się, że chodzi o seks za pieniądze. Niektóre uciekały, inne skuszone perspektywą ogromnych pieniędzy decydowały się na wszystko. Książka odsłania świat dobrze prosperującego i świetnie zorganizowanego seks – biznesu. To świat klientów, ekskluzywnych prostytutek, wreszcie bezwzględnych i przebiegłych sutenerek., a wśród nich córki znanego muzyka rockowego. „Dziewczyny z Dubaju” Piotra Krysiaka, to pierwsza książka, która tak szczegółowo opisuje proceder zorganizowanej prostytucji Polek z arabskimi klientami.

„Niebezpieczna gra” Emilia Wituszyńska – recenzja

„Niebezpieczna gra” to porywający debiut Emilii Wituszyńskiej. Opowiada nie tylko o pościgu, miłości, ale też o rodzinie, stracie, trudnych chwilach. Książka jest powiewem świeżości, której brakowało w romansach. Ma zajmującą akcję i ciekawych bohaterów, których poczucie humoru sprawia, że nie raz uśmiechniemy się podczas czytania tej książki. Główna bohaterka, to Weronika Kardasz – jedna z najlepszych policjantek w Wydziale Kryminalnym Komendy Stołecznej Policji. Podczas dramatycznej akcji niestety traci najlepszego przyjaciela Michała. Po zdarzeniu kobieta nie może uwolnić się od poczucia winy, jej życie zmienia się diametralnie. Pewnego dnia komendant powierza jej ważne zadanie – musi chronić świadka zabójstwa, którym jest znany, zabójczo przystojny i nadzwyczaj arogancki aktor Przemysław Rej. Gwiazdor po mocno zakrapianej imprezie nie jest w stanie przypomnieć sobie wydarzeń minionej, tragicznej nocy. Aby nie wzbudzać podejrzeń otoczenia i paparazzich, Weronika mimo wielkiej niechęci musi udawać przed wszystkimi jego dziewczynę. Kiedy na jaw wychodzi, że celebryta nie jest do końca szczery z Weroniką, zaczyna się prawdziwa zabawa – śmiertelnie niebezpieczna gra, w której stawką będzie nie tylko życie. W książce znajdziemy także wątek miłosny, który bardzo trafnie współgrał z wątkiem kryminalnym. Dzięki bardzo lekkiemu stylowi autorki i świetnemu poczuciu humoru książkę czyta się szybko i przyjemnie. Akcja jest dynamiczna, pojawia się wiele zwrotów wydarzeń, które dostarczają wielu emocji i wrażeń. „Niebezpieczna gra” E. Wituszyńskiej, to wciągająca i godna polecenia książka.

Recenzja książki Wojciecha Jagielskiego „Wszystkie wojny Lary”

Bohaterką reportażu Wojciecha Jagielskiego jest Lara z rajskiej doliny Pankisi z południowych stoków Kaukazu. Należąca do Kistów czy może raczej gruzińskich Czeczenów widzi swoją wieś Dżokolo i okolice jako miejsce, gdzie wszystko jest na swoim miejscu. Niestety z czasem okaże się, że kaukaskie wioski bardzo się zmienią, a mieszkańcy staną się podatni na wpływ obcych, którzy podważą ich postrzeganie świata i wiary muzułmańskiej. Ulegną im głównie ludzie młodzi, w tym i dwaj synowie Lary. Kobieta ze wszystkich sił będzie starała się uchronić ich przed wojną, ucieka z Groznego, gdzie zaczyna być niebezpiecznie, pozwala, by wraz z mężem wyjechali do Europy, nie ma od nich wieści przez pięć lat. W końcu nawiązuje kontakt, synowie odwiedzają ją, ale wracają do miejsca, gdzie zdążyli już założyć rodziny, mają pracę, są zachwyceni Europą. Mówią matce, że tam „jest jak w raju”. Z czasem jednak zaczynają odczuwać swoją inność, przyjaźnią się wyłącznie z Czeczenami, spotykają w meczecie i powoli w rozmowy Lary z synami (przez Skaype’a i przez telefon) zaczynają się wkradać niepokojące dla niej bardzo wzmianki o świętej wojnie, oddaniu życia za wiarę. Powtarzane przez nią często słowa, że „Żyć trzeba! Żyć – nie umierać” nie trafiają do starszego syna Szamila. Czytając tę przejmującą opowieść matki, ma się wrażenie uczestniczenia w jej życiu, w jej trudnej i wyczerpującej podróży do Aleppo w nadziei, że uda się jej zabrać stamtąd Szamila, który stał się już Abu Mohammedem i nie wyobraża sobie, by miał się wycofać ze świętej wojny. Lara opowiada bardzo plastycznie, ze szczegółami (uczyła się w szkole aktorskiej w Groznym), Jagielski w jednym z wywiadów podkreśla, że „opowiadała o tym swoim strasznym życiu w taki sposób, jakby mówiła o nowych meblach…” Autor zmienił jej imię, podobnie jak imiona większości osób w tym reportażu. Nie jest to jednak istotne, czytelnik wie, że historia jest prawdziwa, czuje smutek i współczuje bohaterce. Myślę, że z książki można się dowiedzieć o wielu sprawach związanych z konfliktem na Kaukazie i w Syrii. Autor dołącza kalendarium „niespokojnych czasów przełomu wieków” i mapę.  Bardzo osobista opowieść Lary pokazuje, jak straszna jest każda wojna, jak fanatyzm i fundamentalizm zatruwają umysły ludzi i niosą wyłącznie zło. Wiesława Kruszek, DKK przy PBP w Sieradzu

Recenzja książki „Mózg i błazen. Rozmowa z Jerzym Vetulanim” Marcina Rotkiewicza

Marcin Rotkiewicz, dziennikarz „Polityki”, który popularyzuje wiedzę m.in. o mózgu i biotechnologii rozmawia z neurobiologiem profesorem Jerzym Vetulanim. To wybitny naukowiec i niezwykle barwna osobowość. Autorowi udało się w tej książce pokazać różne oblicza, dobiegającego w chwili wywiadu osiemdziesiątki, profesora. W szczerej rozmowie odsłania on kolejne etapy swojego bogatego życia; opowiada o rodzinie i jej włoskich, a nawet etruskich korzeniach, wojnie, studiach, Piwnicy pod Baranami, gdzie był konferansjerem, pracy w Stanach Zjednoczonych i w Krakowie, w którym spędził większość życia. Vetulani otwarcie mówi o swoim światopoglądzie (jest ateistą), swobodnie wypowiada się na temat seksu, gender, narkotyków, eutanazji. Jego poglądy mogą budzić kontrowersje, niekoniecznie można się z nim zgadzać we wszystkim. Niewątpliwie jest bardzo interesującym człowiekiem, podkreślić należy jego wielką erudycję, otwartość i niesłychaną pogodę ducha. Trudno wręcz uwierzyć, że rozmówca Rotkiewicza ma prawie osiemdziesiąt lat. Ma tak młode spojrzenie na wiele spraw, jest niezwykle aktywny, czynny zawodowo, a nawet występuje w programie kabaretowym. Można pozazdrościć profesorowi poczucia humoru, dystansu do siebie i świata. Dobrze określają go słowa: „Po prostu zawsze byłem błaznem. Dla mnie posągowość jest podejrzana, sztuczna i nadęta”. W książce jest sporo anegdot, żartów i ciekawostek, są jednak i poważniejsze wywody dotyczące działania ludzkiego mózgu. Vetulani potrafi o tym opowiadać zajmująco i zrozumiale nawet dla tych, którzy o neurobiologii mają mgliste pojęcie. Warto szczególnie uważnie prześledzić rozdział „Moralność mózgu” czy „Kariera naukowa”. Książka „Mózg i błazen” przybliża sylwetkę człowieka, który jesień życia (to jeden z rozdziałów) pokazuje jako czas aktywności, podkreśla, że „ze starością trzeba aktywnie walczyć”, zwraca uwagę na „wykorzystywanie wszystkich jej pozytywów”. Mówi o radości i sensie życia, o pasjach. Warto przeczytać rozmowę z profesorem Vetulanim, na pewno sprawi nam dużą przyjemność, wzbogaci wiedzę i dostarczy dużej porcji optymizmu, a kto wie, może i będzie inspiracją, by zaktywizować własne życie. Wiesława Kruszek, Dyskusyjny Klub Książki przy Powiatowej Bibliotece Publicznej w Sieradzu

Recenzja powieści Pascala Merciera „Nocny pociąg do Lizbony”

Zmienić w jednej chwili swoje życie, uciec od rutyny, stabilizacji, ruszyć w nieznane. Któż o tym nie myślał, niewielu jednak decyduje się zostawić dom, pracę, bezpieczeństwo. Bohater powieści Merciera, filolog klasyczny Raimund Gregorius, nauczyciel łaciny, greki i hebrajskiego w berneńskim gimnazjum pod wpływem przypadkowego spotkania z portugalską nieznajomą wychodzi nieoczekiwanie z lekcji, zostawia swych uczniów, a kiedy w księgarni natrafia na książkę autorstwa Amadeu Inacio de Almeida Prado „Złotnik słów”, postanawia wyjechać do Lizbony, by go odnaleźć. Jest zauroczony pięknem języka zapisków, ich głębią i trafnością. Szybko uczy się języka portugalskiego, który zachwycił go swoją melodyjnością już od momentu wypowiedzenia jednego słowa przez nieznajomą kobietę. Czytelnik rusza z Gregoriusem nocnym pociągiem do stolicy Portugalii i jest to wspaniała podróż, pełna zaskakujących spotkań z wieloma życzliwymi ludźmi, którzy znali Amadeu, lekarza, bojownika ruchu oporu, „bezbożnego kapłana”, człowieka niezwykle utalentowanego, „złotnika słów”.  Powoli odsłaniane jest jego życie, (jego samego już nie ma wśród żywych), nauczyciel z Berna idzie jego śladami, rozmawia z rodziną, przyjaciółmi, odwiedza jego rodzinny dom, stary i zapuszczony budynek liceum, do którego uczęszczał, gabinet lekarski. Czyta też kolejne zapiski Prado ukazujące jego bogate wnętrze, rozterki, mądre i głębokie przemyślenia nad naturą człowieka. Odnajduje w nich i siebie samego, są one inspiracją do podróży w przeszłość, do zastanowienia się nad dokonanymi wyborami. Mamy okazję poznać życie Raimunda Gregoriusa, który wraca do spraw minionych. Amadeu staje się mu bliski poprzez umiłowanie słowa, podziela jego poglądy na wiele spraw, niektóre myśli pojawiają się w powieści kilka razy. Wiele z nich chciałoby się zapamiętać, zapisuje się je, myśląc, że najlepiej byłoby mieć tę książkę na własność, by móc do niej zaglądać. Wyróżnione kursywą zapiski urzekają pięknem i są okazją do ruszenia w głąb samego siebie, dają okazję przemyśleń także nad swoim życiem, nad trafnością wyborów, przypadkowością zdarzeń, nad wyobrażeniami i ich rozmijaniem się z rzeczywistością. Książka Pascala Merciera to piękna opowieść o niezwykłym życiu dwóch głównych bohaterów. Na uwagę zasługują jednak i drugoplanowe postaci, zwłaszcza Adriana, starsza siostra Amadeu czy Joao Eca, więziony i torturowany za czasów dyktatury Salazara. Te mroczne lata są tu tłem wielu zdarzeń, przeszłość przeplata się z teraźniejszością, czyli początkiem XXI wieku. Zainspirowani opowiedzianymi historiami możemy rozszerzyć swoją wiedzę o Portugalii, o Salazarze, o Mendesie, nazywanym „katem Lizbony”. Możemy „odbyć” podróż ulicami tego miasta w wyobraźni czy też zapragnąć zobaczyć je w rzeczywistości. Zanim się tam wybierzemy, warto obejrzeć film z 2013 roku nakręcony na podstawie powieści z Jeremym Ironsem w roli głównej. Wiesława Kruszek, Dyskusyjny Klub Książki przy Powiatowej Bibliotece Publicznej w Sieradzu

Gill Paul – Zaginiona córka

Książka Gill Paul „Zaginiona córka”, to powieść o rodzinnej tragedii, przedstawiająca  różne oblicza miłości, trzymająca w tajemnicy długo skrywany sekret. Historia zaczyna się latem 1918 roku. Rodzinie Romanowów zagraża śmiertelne niebezpieczeństwo. Maria, to młoda osiemnastoletnia księżna, która wraz z rodziną jest więziona w domu Ipatiewa w Jekaterynburgu. Jedynym zajęciem Marii – ładnej, otwartej i życzliwej dziewczyny, odciętej od świata, są potajemne spotkania i rozmowy ze strażnikami, które z czasem stają się czymś więcej niż tylko niewinnym flirtem. W konsekwencji, przyjaźń ze strażnikami ratuje jej życie. Jeden z życzliwych strażników wykrada ciężko ranną Marię z wozu pełnego zwłok i porzuca całe swoje dotychczasowe życie, aby ją ochronić. Od tej pory Maria musi zapomnieć o wygodzie i przepychu, w jakich dorastała – jeśli chce przeżyć, nikt nie może dowiedzieć się, kim naprawdę jest, musi więc przyjąć nową tożsamość i odnaleźć dla siebie miejsce w nowej, komunistycznej rzeczywistości. Autorka lawiruje pomiędzy epokami, przedstawiając losy dwóch pozornie niezwiązanych ze sobą kobiet, powoli odkrywając tajemnice, które je łączą. Następnie, akcja toczy się 55 lat później, kiedy to Valerie słyszy ostatnie słowa swojego ojca: „Nie chciałem jej zabić”. Mężczyzna umiera, zabierając do grobu prawdę o swojej przeszłości, jednak Val chce dowiedzieć się, kim tak naprawdę był jej ojciec, co uczyniło go tak zimnym i surowym człowiekiem i co właściwie stało się z jej matką, która zniknęła ponad dwadzieścia lat wcześniej. Zagłębiając się w przeszłość, Val odkrywa w sobie siłę, aby zawalczyć o lepszą przyszłość dla siebie i swojej córki. To, czego się dowiaduje stawia ją przed jedną z wielkich tajemnic historii. „Zaginiona córka” to niezwykle wzruszająca historia o prawdziwej miłości i ogromnej tragedii.

„Maria Fiodorowna. Pamiętnik Carycy”

„Maria Fiodorowna. Pamiętnik Carycy” Christophera W. Gortnera, to barwna, porywająca opowieść o imperium, które drży w posadach. Portret arystokracji i pałacowych intryg, ale też opis pól bitewnych i kraju pogrążonego w krwawej bratobójczej walce. Historia widziana oczami kobiety, która pokochała Rosję i musiała bezradnie patrzeć na tragiczny koniec starego świata. Matka ostatniego cara Rosji, Maria Fiodorowna, powszechnie szanowana i światła władczyni była świadkiem wydarzeń, które wstrząsnęły światem i na zawsze zmieniły bieg historii. Dziewiętnastoletnia Maria Zofia Fryderyka Dagmara, duńska księżniczka, została wydana za rosyjskiego następcę tronu, późniejszego Aleksandra III. Po śmierci męża nie mogła pogodzić się ze statusem odsuniętej od władzy wdowy. Uważała, że syn, Mikołaj II, nie dość energicznie dąży do reform, które przekształciłyby Rosje w nowoczesne państwo. Była w wiecznym konflikcie z synową Aleksandrą, która znalazła się pod całkowitym wpływem demonicznego Rasputina. Książka ta jest jedną z lepszych fabularyzowanych biografii jakie można przeczytać, idealna dla wielbicieli powieści historycznych, romansów, historii wojennych, tekstów obyczajowych czy nawet poetyckich. Jednym zdaniem jest to powieść dla wszystkich.

Recenzja książki „O bibliotece” U. Eco

Niewielka książka, właściwie książeczka, pięknie wydana, zawiera odczyt wygłoszony 10 marca 1981 roku z okazji dwudziestopięciolecia Biblioteki Miejskiej w Mediolanie, mieszczącej się w Palazzo Sormani.Umberto Eco zaczyna od przytoczenia fragmentu „Biblioteki Babel” Jorge Luisa Borgesa, w którym biblioteka jest porównana do wszechświata. Następnie autor pisze o funkcjach bibliotek zmieniających się na przestrzeni lat, od gromadzenia zwojów i woluminów, przepisywania, ukrywania, chronienia, odnajdywania do umożliwienia czytania książek.Proponuje też dziewiętnastopunktowy wzorzec złej biblioteki. W tym fikcyjnym modelu Eco z humorem roztacza wizje bibliotekarzy uważających czytelników za wrogów, nierobów i złodziei, zniechęcających do wypożyczania, pokazuje bibliotekę jako miejsce nieprzyjazne. Po tym żartobliwym wywodzie przechodzi do przedstawienia dwóch bibliotek, które lubi, w Yale i w Toronto. Podkreśla to, że można tam mieć swobodny dostęp do regałów, spędzić w niej cały dzień, wypić kawę, coś zjeść, czytać gazety. Pisze, że wtedy „biblioteka staje się przygodą”. Niestety swobodny dostęp czytelników do półek naraża bibliotekę na kradzieże książek, na ich niszczenie.Eco pisze też o kserokulturze, jednak te uwagi wydają się już dziś w dobie Internetu i smartfonów trochę nieaktualne.Z kolei propozycje kursów uczących szacunku dla książki i sposobu korzystania z książek są jak najbardziej aktualne i na pewno warto by o takich pomyśleć.Wydaje się dziś bardzo dużo książek, pojawiły się czytniki, audiobooki, są portale czytelnicze, np. lubimy czytać.pl, nakapanie.pl. Czytelnicy często przychodzą do biblioteki po już przygotowane dla nich, zamówione przez konto internetowe książki. Coraz rzadziej potrzebują porady bibliotekarza. Jednak wiele uwag Umberta Eco ma, myślę, wymiar ponadczasowy. Pisze on o „bibliotece radosnej”, „na miarę człowieka”, łatwo dostępnej, przyjaznej, otwartej w dogodnych godzinach. Dzisiejsze biblioteki takie są, może nie we wszystkich można wypić proponowaną przez Eco „kawę ze śmietanką”, ale na pewno można w nich spędzić ciekawie wolny czas, uczestnicząc w spotkaniach z ciekawymi ludźmi, biorąc udział w konkursach, oglądając wystawy, dyskutując o książkach w ramach Dyskusyjnych Klubów Książki.Takim przyjaznym miejscem jest moja biblioteka, Powiatowa Biblioteka Publiczna w Sieradzu, do której wciąż wchodzę z radością i wychodzę też zadowolona, unosząc ze sobą kolejne książki. Jest wiele osób, „którym nieobcy jest szelest kartek” i które „łączy miłość do książek”.Wiesława Kruszek, DKK przy PBP w Sieradzu

Katarzyna Enerlich – Wiatr od jezior

Katarzyna Enerlich w swej najnowszej powieści „Wiatr od jezior” porusza bardzo wiele tematów. Świetnie miesza realia z fikcją. Zaczyna od dawnych wierzeń pogańskich, przez religię Żydów, po krzewienie wiary Mormonów na ziemiach polskich. W książce rozbudowany jest wątek społeczny – dawny i obecny. Mieszkańcy Zełwąg bardzo sobie pomagali, tworzyli zżytą społeczność. Taką społeczność tworzą też mieszkańcy Mrągowa, spiesząc z pomocą bezdomnym. W książce ukazane są obrazy ludzi reagujących na zło i okrucieństwo, osób starszych czy bezdomnych, a także pracy dziennikarzy w lokalnym tygodniku pod koniec XX wieku. Czytelnik podgląda życie wszystkich mieszkańców, także dziennikarki, towarzyszy im w chwilach dobrych i złych na przestrzeni prawie 80 lat, obserwuje zachowania i relacje międzyludzkie, poznaje ich myśli, czuje emocje. Przy tym poznaje historię i okolice. Oprócz wątków dotyczących historii mormonów i ich mitycznego mniej lub bardziej wielożeństwa, jest też sfingowane samobójstwo przyjaciółki głównej bohaterki książki. A że jest nią dziennikarka lokalnej gazety – poznajemy nie tylko kulisy pracy redakcji i priorytety jakimi się dziennikarze w małych miejscowościach zajmują, to przy okazji zostajemy wciągnięci w prywatne śledztwo. Zawarte są kolejne zbrodnie i dramatyczny finał. Katarzyna Enerlich pisze w prosty, przystępny sposób, właściwie opowiada swoją historię, dbając o koloryt i detale. Po prostu – świetnie się tę historię czyta.